kliknij, by przejść do newslettera kliknij, by przejść do działu reklamy
księgarnia janikowska.pl
 
 

przepisy Łucji



***
Serwis prowadzony jest
we współpracy z:
Zakładem Mostów PWr, Zakładem Budowy Mostów PP, Politechniką Warszawską
oraz Związkiem Mostowców.

artykuł

Koncertowy pomost przy bydgoskiej operze

autor: Firma Gotowski i Katarzyna Janikowska
W marcu wznowione zostały prace przy budowie pomostu widokowo-koncertowego na rzece Brdzie w Bydgoszczy. W zakładzie firmy "Gotowski" wytworzona została już stalowa konstrukcja. O pracach nad rzeką i samym projekcie...

W ubiegłym roku w dno rzeki wbito ścianki szczelne umożliwiające budowę fundamentów,  wbito też pale, które mają pełnić funkcję odbojnic. W zakładzie Firmy Gotowski w zakończyło się także wytwarzanie konstrukcji stalowej pomostu. Obecnie wykonane są żelbetowe filary, na których oprze się konstrukcja. Ma ona 27 metrów długości i 4 metry szerokości. Zakończenie prac zaplanowano na przełomie maja i czerwca.


fot. Michał Sitarek, Firma Gotowski

W pierwszym etapie pomost nie będzie trwale zadaszony, ale przystosowany do montażu zadaszenia tymczasowego. Podłoga sceny wykonana będzie z estetycznego drewna. Możliwe będzie też w przyszłości wykonanie trwałego zadaszenia. Kolorystyka obiektu ma być zbliżona do sąsiadującego budynku opery.

W sezonie letnim, na obiekcie odbywać się mają występy teatralne i koncerty organizowane przez miasto oraz Operę, a poza sezonem będzie to ogólnodostępny pomost widokowy. Pomost będzie wyposażony w urządzenie regulujące jego wysokość ze względu na okresowy zmieniający się stan wody w rzece Brdzie. Wcześniej organizacja koncertów możliwa była jedynie przy wykorzystaniu jednostek pływających.

Warto dodać, że w I połowie roku przeprowadzony zostanie też remont amfiteatru. Przetarg na wykonanie tych prac ogłosiła Opera Nova zarządzająca obiektem. Z kolei prace przy pomoście finansuje Miasto Bydgoszcz.



fot. arch. PI Socha

Dla przypomnienia — o samym projekcie — z archiwum magazynu MostyPolskie.Pl

Z panem Michałem Delmaczyńskim (PI Socha) dyskutuję natomiast na temat emocji, jakie wzbudził przygotowany w jego biurze projekt sceny wodnej przy Operze Nova. Jedni chcą tym obiektem operę zasłonić (!), bo brzydka (!), późnomodernistyczna (!), drudzy, a wśród nich projektant, raczej podkreślić jej urodę, bo to jedna z ciekawszych, późnomodernistycznych budowli w Bydgoszczy. A już przynajmniej wpasować się architektonicznie w zabudowę Wyspy Młyńskiej, nowej mariny, mostów "Solidarności" i śluzy z jednej strony, i eklektycznych kamienic z drugiej.

Dyskutujemy o tym, że historycznie rzeka była głównym czynnikiem miastotwórczym i decydowała o jego rozwoju. Brda na tym odcinku jest do dzisiaj jednym z elementów europejskiej drogi wodnej wschód–zachód, tj. E70, wiodącej z Antwerpii w Belgii do Kłajpedy na Litwie, łączy Odrę z Wisłą. Że zrewitalizowano Wyspę Młyńską, odświeża się bydgoska Wenecja, remontowane są bulwary…
I oczywiście – scena tak, bo cumowanie barki, która "robi" za scenę, jest kłopotliwe. A tak za jednym zamachem mamy więcej, bo – prócz sceny – zyskujemy jeszcze taras widokowy. Patrzę na pierwszą wizualizację, gdzie nie widać, jak się na to to wchodzi, i pytam: – A to będzie takie niby-molo, panie Michale? – No cóż, teraz mam sapnięcie na żywo, towarzyszące, moim zdaniem, lekkiemu załamaniu. Całe szczęście również pan Delmaczyński wykazuje się świętą cierpliwością: – Nie, nie, to nie będzie niby-molo, powiedziałbym raczej, że taka zwodzona kładka. Chcąc natychmiast odwrócić uwagę od mego faux pas, pytam, jak to wszystko będzie działać.
– Przewidujemy wybudowanie dwóch żelbetowych przyczółków posadowionych na płytach-stopach fundamentowo-balastowych, wykonanych poniżej dna rzeki. Widoczne powyżej poziomu wody korpusy łączone są z fundamentami za pomocą żelbetowych słupów (po dwa na podporę). Mają one kształt ćwierćwałkowych skrzyń, mieszczących wewnątrz zsynchronizowane zespoły napędowe – również po dwa na podporę. Ćwierćwałkowy kształt umożliwi opływania zanieczyszczeń niesionych przez wodę wokół podpór, a z drugiej strony po prostu nawiąże do stylistyki budynku Opery Nova. Stąd i powtórzone na elewacji skrzyń, jak na gmachu opery, bruzdy. Stalowe szyny prowadzące przęsło zamontujemy od strony pomostu. Pod górnym stropem jest miejsce na silniki oraz aparaturę sterowniczą. Silniki te będą napędzać specjalne poziome koła nośne, które za pomocą gwintu będą unosić pionowe stalowe wały na stałe zainstalowane w konstrukcji przęsła. Mimo że trwa dyskusja, czy scena wodna ma być zadaszona, czy nie, korpusy podpór w naszym projekcie mają też pełnić funkcję podpór zadaszenia.



fot. arch. PI Socha

Na górnym stropie osadziliśmy pionowe elementy kratowe wspierające rurowy stelaż przekrycia membranowego.
Średnica rur stelaża może osiągnąć nawet 50 cm z uwagi na rozmiary zadaszenia. Całość bowiem będzie miała owalny kształt w planie, a dłuższy wymiar osiągnie długość ok. 30 metrów. Siły wywoływane wiatrem decydują tu o parametrach konstrukcji. Poziom zadaszenia dobraliśmy tak, by nie naruszać skrajni żeglownej, spełnić wymagania odpowiedniego oświetlenia scenicznego, jak i warunków akustycznych, no i zapewnić minimum osłony przed deszczem.
– A ta zatapialna kładka? – pytam. Z pewnym naciskiem na słowo zwodzona, pan Delmaczyński objaśnia: – Przęsło to stalowa konstrukcja skrzynkowa, szczelna z uwagi na względy antykorozyjne, ryzyko gromadzenia się osadów rzecznych oraz odporność na zalanie w przypadku awarii napędu. Wymiary przęsła w części zasadniczej to 25,0×3,70 m, z niej wystają wsporniki z wałami gwintowanymi, wchodzące w nisze przyczółków zaopatrzone w szyny prowadzące. Górną powierzchnię zaplanowaliśmy ze spadkiem daszkowym (dwustronnym) w celu łatwego odprowadzenia wód deszczowych, a na niej zamontowany będzie drewniany pomost sceniczny i balustrady.
Lekko odurzona wałami gwintowanymi, niszami, szynami, pytam, czy nikomu nie "utnie się" noga, jak te wszystkie elementy będą się zatapiać i odtapiać. Ha! I tu do akcji mają wkroczyć moje ulubione kraty pomostowe WEMA lub coś podobnego. – Krótsze boki przęsła uzupełnione będą o wysokie osłony uniemożliwiające dostęp do wałów, a dolna, dłuższa krawędź od strony bulwaru o stalowy fartuch – tłumaczy mi pan Michał – zapobiegający podkładaniu kończyn (tu się oburzam, bo człowiek nie podkłada, tylko mu te kończyny wpadają!) podczas manewrów podnoszenia i opuszczania – jednym słowem: mamy efekt gilotyny. I to właśnie oba te elementy prawdopodobnie przybiorą formę kratek stalowych.

No i niby gdybym tak trochę głupio nie zapytała, to bym nie wiedziała. A tak (niby) wiem.


polecamy

Towarzystwo Opieki
nad Zabijanymi Palami
i Deskowaniem Traconym

AKADEMIA AARSLEFF:
Poniżej link do darmowego, profesjonalnego programu do wyznaczania nośności pali prefabrykowanych wg metody opisanej w normie PN-83/B-02482 Fundamenty budowlane. Nośność pali i fundamentów palowych.

PalePN Lite 4.0

***

Komitet
Obrony Betonu

Panel Wall P i Panel Wall Konstrukcje oporowe
z gruntu zbrojonego.

BBR Polska Sp. z o.o.

***

Stowarzyszenie
Producentów Cementu

Konkurs: POWER CONCRETE
więcej na stronie: dnibetonu.pl

 
polityka PRYWATNOŚCI
POLEĆ znajomemu nasz serwis
|
RSS
kontakt
 
manufaktura janikowska